Forum RASOWE*PL Strona Główna RASOWE*PL
Forum Hodowców i Miłośników Kotów Rasowych Perskich i Egzotycznych
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Rasowa kotka w domku jednorodzinnym

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RASOWE*PL Strona Główna -> Kot w naszym domu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jagna
Początkujący


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 18:54, 20 Sie 2008    Temat postu: Rasowa kotka w domku jednorodzinnym

Jestem szczęśliwą właścicielką kotki syberyjskiej. Obecnie mieszkamy w domu wielorodzinnym na czwartym piętrze wobec czego nie mam trudności w upilnowaniu kotki przed wyjściem z domu. Jednak niebawem przeprowadzimy się do domku na wsi i z obawami patrzę w przyszłość. Kotka ma teraz półtora roku i chciałabym aby Asia miała rasowe kocięta. Proszę napiszcie mi jakie są sposoby na zapobieżenie ucieczkom kotów z posesji. Jak można zapobiegać wizytom niepożądanych kocich kawalerów. Nie mam kontaktu z hodowcami, moja kotka pochodzi z hodowli nazwę to blokowej. Zalamany

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rashid - dawny admin
Bywalec


Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 19:34, 20 Sie 2008    Temat postu:

jagna napisał:
Kotka ma teraz półtora roku i chciałabym aby Asia miała rasowe kocięta. ... Nie mam kontaktu z hodowcami, moja kotka pochodzi z hodowli nazwę to blokowej. Zalamany


1. Kotka ma rodowód i licencję hodowlaną, aby móc mieć kocięta?
2 Proszę o wytłumaczenie hodowla blokowa, bo za bardzo nie rozumiem tego terminu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vistoria Pers*Pl
Gość





PostWysłany: Śro 19:49, 20 Sie 2008    Temat postu:

Witam Cię na forum Wesoly

Fajnie, że masz kotka, super , że się o niego bardzo troszczysz.
No ale właśnie jak już wyżej padły pytania ...........
To ważne .

Z Twojej wypowiedzi można wnioskować , ze jest to kotka z pseudo hodowli, bez rodowodu.
Więc może najpierw proponowałabym przeczytać ten wątek : http://www.rasowe.fora.pl/rasowy-rodowodowy,6/rasowy-rodowodowy,2.html

Mam nadzieję, że jeśli dobrze zrozumiałam twój kotek nie jest kotkiem rasowym=rodowodowym porzucisz myśli o jej rozmnażaniu po przeczytaniu wyżej podanego w linku wątku .
Wówczas problem sam sie rozwiąże - kotka do sterylizacji , a po zabiegu nie powinno być problemów z przypadkowymi kawalerami Wesoly

Jeśli zaś marzysz o hodowaniu to przede wszytkim powinnaś zapoznać się dokładnie z wymogami rasy , zasadami hodowania , wybrać zrzeszenie i klub do którego chcesz należeć itd........ Dopiero wybrać hodowle z której chcesz zakupić kota .itd.........

Powinnaś najpierw zdobyć sporo wiedzy zanim weźmiesz na siebie odpowiedzialnośc powoływania nowego życia na świat Wesoly

Życzę miłego czytania i odpowiedzialnego podejścia do tematu.

Jeśli masz dodatkowe pytania oczywiście służymy pomocą Wesoly
Powrót do góry
jagna
Początkujący


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 22:06, 20 Sie 2008    Temat postu:

O rany ale mi się dostało. Rzeczywiście jestem mało zorientowana jeśli chodzi o hodowlę kotów rasowych o czym mogłam się dzisiaj przekonać czytając poradnik hodowcy. Aż wstyd, że dopiero teraz to zrobiłam. Oczywiście tłumaczenie się brakiem czasu jest w takiej sytuacji nieprzyzwoite. Pisząc o hodowli blokowej miałam na myśli po prostu mieszkanie w bloku ( czy jest to nielegalne?). Moja kotka ma rodowód, niestety ja nie orientując się (Straszne) nie zarejestrowałam jej do tej pory w PZF. A na domiar złego dwukrotnie otrzymała antykoncepcję parenteralną( proszę się nie oburzać na weterynarza - był przeciwny).
W cześniej miałam kotkę rasy kot środkowoeuropejski krótkowłosy czyli zwykły dachowy. Była ze mną 13 lat. Była śliczna i według mnie do ideału urody słodkiego pupila brakowało jej tylko puchatego futerka. I o to rok po jej odejściu znalazłam rasę kota moich marzeń, kot który wygląda jak zwykły polski kotek tylko puchaty.
Kupując moją kotkę nie myślałam o założeniu hodowli, poprostu bardzo mi się podoba ta rasa, a ta upatrzona kotka była z hodowli i miała rodowód.
Moje plany dopuszczenia kotki do rozrodu nie są podyktowane chęcią uzyskania korzyści finansowych lecz są wynikiem mojej ogromnej miłości do mojej kici. Traktuję ją jak członka rodziny (bo nie jak dziecko, to by już była przesada )i chcałabym aby zaznała szczęścia macierzyństwa.
Widzę jednak że nie na tych samych falach nadajemy bo stwierdzenie: problem sam się rozwiąże- kotka do sterylizacji jest według mnie zimne i bezduszne.
Nie uważam, że moje podejście jest nieodpowiedzialne bo gdyby tak było to nie byłoby mojego zapytania.
Czy odpowiedzialnym powoływaniem nowego życia ( z lekka górnolotnie) jest tylko stosowanie się do przepisów i być może oparta na naukowych doświadaczeniach dbałośc o czystość hodowli, czy troska o zdrowie i chęć stworzenia kociętom jak największych szans na znalezienie dla nich dobrego właściciela w ogóle się nie liczy?
Zdaję sobie sprawę, że nie jesteś w stanie zrozumieć o czym ja tu piszę bo ty na to patrzysz jak profesjonalistka, jak lekarz na pacjenta czyli nie jak na człowieka tylko jak na przypadek. Ja jestem w stanie to zrozumieć.
Aby nie przedłużać zbytnio to zadam teraz tylko jedno mam nadzieję nie ostatnie pytanie:
Czy moja kotka nie ma już szans na legalne, rasowe kocięta? przewala oczami
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vistoria Pers*Pl
Gość





PostWysłany: Czw 0:00, 21 Sie 2008    Temat postu:

jagna napisał:
O rany ale mi się dostało.


Nie było moim celem Cię urazić ani zrazić , raczej uświadomić.
Miałam nadzieję, że w miarę delikatnie to zrobiłam, jeśli jednak nie udało mi się być delikatną to wybacz , nie było to zamierzone.

Też kiedyś miałam "dachowca", a moja wiedza była taka, że podając jemu karmę whiskas uważałam to za najlepsze co mogę zafundować Mruga

jagna napisał:
Rzeczywiście jestem mało zorientowana jeśli chodzi o hodowlę kotów rasowych o czym mogłam się dzisiaj przekonać czytając poradnik hodowcy. Aż wstyd, że dopiero teraz to zrobiłam. Oczywiście tłumaczenie się brakiem czasu jest w takiej sytuacji nieprzyzwoite.


Nawet jeśli jesteś na mnie obrażona ( jest mi przykro ), ale powyższe zdanie utwierdza mnie , że warto było Wesoly

jagna napisał:
Pisząc o hodowli blokowej miałam na myśli po prostu mieszkanie w bloku ( czy jest to nielegalne?). Moja kotka ma rodowód, niestety ja nie orientując się (Straszne) nie zarejestrowałam jej do tej pory w PZF.


Absolutnie nie ma tutaj mowy o grzechu Wesoly Ważne by koty żyły w godnych warunkach otoczone troskliwą opieką i miłością .
Nie musisz kotka rejestrować jeśli nie jest hodowlanym.
Jeśli natomiast chcesz hodować to należałoby dokonać rejestracji.

jagna napisał:
A na domiar złego dwukrotnie otrzymała antykoncepcję parenteralną( proszę się nie oburzać na weterynarza - był przeciwny).


Nie ma co się oburzać, na Ciebie czy weta. Wesoly co do tematu antykoncepcji to również jest rozległy co wymagałoby osobnej dyskusji.
Jeśli kotka jest przeznaczona do hodowli inaczej ten problem jest rozwiązywany, a inaczej w stosunku do kota tylko do kochania.


jagna napisał:
Kupując moją kotkę nie myślałam o założeniu hodowli, poprostu bardzo mi się podoba ta rasa, a ta upatrzona kotka była z hodowli i miała rodowód.
Moje plany dopuszczenia kotki do rozrodu nie są podyktowane chęcią uzyskania korzyści finansowych lecz są wynikiem mojej ogromnej miłości do mojej kici. Traktuję ją jak członka rodziny (bo nie jak dziecko, to by już była przesada )i chciałabym aby zaznała szczęścia macierzyństwa.


I tutaj kolejna luka w Twojej wiedzy co właśnie może doprowadzić do większej szkody niż pożytku/ szczęścia Twojej ukochanej kotki.
Większą krzywdę wyrządzisz kotce "dopuszczając ją " ot tak by "aby zaznała szczęścia macierzyństwa" . Kotka naprawdę nie jest człowiekiem , Twoja kotka nie jest kobietą Wesoly i nie potrzebuje tego "szczęścia" zaznawać by być szczęśliwą. Ona będzie potrzebować tego "szczęścia" tylko wówczas gdy będzie rujkować .
Instynkt macierzyński wywołują rujki , a nie jak u człowieka w odpowiednim wieku dojrzałość, związek z partnerem itd...
Na większą krzywdę narażasz swoją kotkę podając jej leki antykoncepcyjne , w ten sposób narażasz ją na niebezpieczeństwo jakim jest ropomacicze. Kiedy zaś "dopuścisz " ją raz rozbudzisz tylko ........
Nie można porównywać instynktu macierzyńskiego u ludzi z tym u zwierząt.
Różnicę możesz zauważyć już po samym fakcie , że ludzka matka do końca swych dni traktuje swoje dziecko jak dziecko i otacza je opieką bez wzgledu na wiek. Kotka natomiast nie rzadko jeszcze w czasie okresu karmienia dostaje kolejną ruję i odtrąca swe dzieci które lgną do jej piersi . Po krótkim czasie przestają być już jej dziećmi a zwyczajnie jak każde inne obce w stadzie . I już jest znów spragniona tego "szczęścia" .
Gdybyśmy my hodowcy tak chcieli uszczęśliwiać nasze kotki jak to wygląda w Twoim rozumieniu, kotka temperamentna jedne by karmiła , a z drugimi już w ciąży by chodziła.
Nie wiem ile lat by pożyła taka kotka w "szczęściu ".

jagna napisał:
Widzę jednak że nie na tych samych falach nadajemy bo stwierdzenie: problem sam się rozwiąże- kotka do sterylizacji jest według mnie zimne i bezduszne.


Nie możemy nadawać na tych samych falach do póki nasza wiedza o kotach i ich prokreacji będzie tak skrajnie różna, póki będziemy brać teksty przez siebie pisane osobiście do swego ego , a nie koncentrować się na dobru kota.
Moje stwierdzenie jest jak najbardziej słuszne i odpowiednie do sytuacji , a jeśli forma nie jest zbyt delikatna to wybacz, ale jak sama wspomniałaś "Traktuję ją jak członka rodziny (bo nie jak dziecko, to by już była przesada )" moja wypowiedź tyczyła zwierzęcia , a to byłoby słusznym rozwiązaniem by uniknąć farmakologicznej antykoncepcji lub utrzymywania kotki w ciągłych rujach.


jagna napisał:
Nie uważam, że moje podejście jest nieodpowiedzialne bo gdyby tak było to nie byłoby mojego zapytania.


Nie oskarżyłam Cię w mojej wypowiedzi o brak odpowiedzialności , a raczej prosiłam o zgłębienie wiedzy (bo widzę, że jej nie posiadasz) życzyłam Tobie, a przede wszystkim Twojej kotce byś podeszła do planowanej prokreacji odpowiedzialnie.

jagna napisał:
Czy odpowiedzialnym powoływaniem nowego życia ( z lekka górnolotnie) jest tylko ......


Może w Twoim mniemaniu górnolotnie , wg mojej oceny - adekwatnie .

jagna napisał:
Zdaję sobie sprawę, że nie jesteś w stanie zrozumieć o czym ja tu piszę bo ty na to patrzysz jak profesjonalistka, jak lekarz na pacjenta czyli nie jak na człowieka tylko jak na przypadek. Ja jestem w stanie to zrozumieć.


Hmm, zwróciłaś się do nas jako do hodowców "profesjonalistów" więc tak też odpowiadam. Przynajmniej staram się w miarę profesjonalnie ustosunkować się do Twojego problemu.

jagna napisał:
Aby nie przedłużać zbytnio to zadam teraz tylko jedno mam nadzieję nie ostatnie pytanie:
Czy moja kotka nie ma już szans na legalne, rasowe kocięta? przewala oczami
Pozdrawiam


To jest forum dyskusyjne więc nie mów tak jakbyś przepraszała , że spokój zakłóciłaś Wesoly po to tutaj jesteśmy by rozmawiać .
Szkoda, że chcesz już uciekać , czasem warto posłuchać , popytać , a wnioski i decyzje i tak sama podejmiesz, ale przynajmniej bardziej świadoma tego co czynisz.

Oczywiście, że Twoja kotka może być legalną mamą Wesoly
Wystarczy tylko wybrać klub , zarejestrować kotkę i postępować wg przepisów danego klubu Wesoly

Całę zamieszanie myślę spowodowało Twoje niefortunne określenie hodowli z jakiej kupiłaś kotka i fakt , że nie masz z hodowlą kontaktu.
To właśnie od hodowcy Twojej koteczki powinnaś mieć wsparcie i pomoc w takich kwestiach.
Adres zawsze jest wpisany w rodowodzie.

Nie znaczy to w żadnym razie, że nie jesteś tutaj mile widziana i nietaktem jest pytać tutaj na form kocim Wesoly

Wrócę jeszcze do twojego pierwszego pytania.
Jeśli kotki nie wysterylizujesz to proponowałabym nie wypuszczać jej na zewnątrz, a jeśli już to tylko pod opieką np. na szeleczkach lub jeśli masz możliwość zrób wolierę .
Nie widzę innej możliwości uniknięcia tego czego się obawiasz.


W moich wypowiedziach wyraziłam tylko swoje subiektywne zdanie być może nie wszyscy tutaj obecni je podzielają .
Powrót do góry
Sepis*Pl
Marta


Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1566
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Czw 6:58, 21 Sie 2008    Temat postu:

A ja bym jeszcze dodała fakt czy koteczka była kupiona jako kotek na kolanka czy jako kotek hodowlany/wystawowy... Bo być może Twoja koteczka nie powinna być wogóle rozmnażana. Czasem hodowcy mają taki zapis w umowie, który mówi o konieczności sterylizacji/kastracji itp...
Najlepiej byłoby się skontaktować z hodowcą, myślę, że powinien udzielić wszystkich informacji i poinstruować Cię co zrobić. My możemy tylko pokazać różne możliwości i gdybać...

Przepraszam, że tak w skrócie, ale jestem po nieprzespanej nocy w oczekiwaniu na poród kotki... Bo hodowanie to nie tylko przyjemności...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stasiek
Nowicjusz


Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 10:59, 21 Sie 2008    Temat postu: :-)

Tak sobie czytam i mysle, ze czasem dyskusje forumowe sa "dyskusjami pisanymi" i jakze latwo nadinterpretowac czyjes slowa, zle odczytac emocje zawarte w jakims poscie etc. Dotyczy to chyba obu stron dyskusji... Sluchaj Jagna, nawet jesli pewne wypowiedzi sa dla Ciebie "suche, profesjonalne" i "z gory", jestem pewien, ze nie taka byla intencja osob wyrazajacych swoje poglady tutaj. Naprawde na takim forum mozesz sie wiele dowiedziec, poglebic swoja wiedze o czyjes doswiadczenia, ale zawsze musisz wziac pod uwage, ze uslyszysz nie zawsze to co...chcesz uslyszec. Forum to zostalo stworzone przez osoby zajmujace sie hodowla kotow w sposob fachowy (slowo "profesjonalny" byloby tutaj moze niezbyt odpowiednie, bo wszystkie hodowle w Polsce maja w rzeczywistosci charakter amatorski) i jednym z celow tego forum, jest szerzenie idei "rasowy=rodowodowy". Wiele nieporozumien wTwojej sytuacji wynika z winy hodowcy, u ktorego kupilas swojego kotka. To on Cie powinien zapytac jakie sa Twoje plany w stosunku do zwierzaka i szczegolowo poinformowac "co i jak" juz na samym poczatku... Moim zdaniem to hodowca...niedpowiedzialny.
Jagna, tutaj naprawde mozesz wiele sie dowiedziec, a i ludzie sa pozytywnie nastawieni do nowych osob, przychodzacych na forum, aby sie czegos nowego dowiedziec... Ja jestem jednym z takich przykladow, poniewaz nie jestem hodowca i raczej pojawiam sie tu, aby zglebic swoja wiedze, bowiem w przyszlosci byc moze kupie jakiegos kotka hodowlanego. Chcialbym, aby to byla decyzja przemyslana... I chociaz nie persy sa moja ulubiona rasa, na "persim" forum dowiedzialem sie najwiecej.
Miejmy moze troche wiecej luzu i wyrozumialosci dla siebie wzajemnie, a forum stanie sie tym czym powinno byc z zalozenia "forum dyskusyjne"...Chociaz dyskusje nie polegaja na "wzajemnym slodzeniu" i pewne wypowiedzi moga miec "ostrzejszy" charakter.
Zycze wszystkim duzo usmiechu i takiego wlasnie serdecznego podejscia do dyskusji forumowych Wesoly Wesoly Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vistoria Pers*Pl
Gość





PostWysłany: Pią 9:35, 22 Sie 2008    Temat postu:

Staśku , miło , że jesteś Wesoly

Jako osoba nieco z boku świetnie pełnisz rolę takiego stabilizatora emocji Wesoly
Powrót do góry
jagna
Początkujący


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 15:07, 22 Sie 2008    Temat postu:

Próbowałam wczoraj napisać coś ale niestety byłam w pracy i okazało się że jest to technicznie niemożliwe.
Spieszę więc dzisiaj bardzo serdecznie podziękować za tak ogromną wyrozumiałość i cierpliwość dla mojej osoby. Beato jesteś mistrzem nie tylko w hodowli kotów ale także w umiejętności komunikacji. Ja zawsze miałam z tym problemy i za bardzo poddaję się emocjom.
Po przeczytaniu twoich odpowiedzi, może wyda się to dziwne, ale przyznaję ci stuprocentową rację. Teraz kiedy spoglądam wstecz i przypominam sobie moją poprzednią kotkę widzę to o czym Beato piszesz, to tylko ja nie dopuszczałam do siebie prawdy o kotach. Być może wynika to z tego, że zbyt powierzchownie traktowałam współżycie z kotem i widziałam to wszystko tak jak było mi wygodnie. Moja poprzednia kotka miała jeden raz kociaki a ja uważałam że jest to tzw. świadome i bardzo racjonalne macierzyństwo. Nie chciałam jej wysterylizować bo widziałam w tym coś niefizjologicznego. Dużą rolę odegrał w tym weterynarz, który miał dokładnie takie same zdanie. Koniec końcem kotka w wieku 10 lat zachorowała na raka sutka. Kiedy miała 13 lat zginęła tragicznie lecz gdyby nie była chora i zniedołężniała to najprwadopodobniej nic by jej się nie stało.
Przede mną kilka nieprzespanych nocy z pytaniem co mam w takiej sytuacji robić. Spełnienie marzeń o kociętach, z tego co przeczytałam, będzie wymagało ode mnie przede wszystkim poświęcenia czasu a z tym jest największy problem. Doba niestety ma tylko 24 godziny.
Pierwszą rzeczą jaką zrobię to skontaktuję się z hodowlą z której pochodzi moja kotka.
Podziękowania ślę także dla Staśka i Sepis za tak miłe wsparcie.
Serdecznie pozdrawiam i na pewno się odezwę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sepis*Pl
Marta


Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1566
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Pią 16:09, 22 Sie 2008    Temat postu:

Jagna, bardzo się cieszę, że przemyślałaś to co pisaliśmy na spokojnie Wesoly
To już duży krok naprzód Wesoly
Pozdrawiam Cię serdecznie!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vistoria Pers*Pl
Gość





PostWysłany: Pią 23:24, 22 Sie 2008    Temat postu:

jagna napisał:
Beato jesteś mistrzem nie tylko w hodowli kotów ale także w umiejętności komunikacji.


Bardzo mi miło , ale do mistrza to mi raczej jeszcze daleko Wstyd Wstyd Wstyd


Cieszę się , że jesteś otwartą i myślącą osobą. Wesoly

Każdy z nas kiedyś zaczynał i ma na koncie sporo błędów.
Dzięki tak sprawnej w dzisiejszej dobie komunikacji - internet, fora , strony tematyczne , otwartość ludzi ... możemy wielu błędów uniknąć.

Głupcem jest ten kto nie potrafi przyznać sie do błędów i z uporem maniaka uczy się na włąsnych , a nie cudzych błędach.

W jakim wieku jest Twoja koteczka?

Jeśli chcesz ją zarejestrować to radziłabym zapoznać się z federacjami i klubami w Polsce i ich regulaminami , nieco się różnią.
Tutaj znajdziesz linki , adresy i wszelkie informacje http://www.rasowe.fora.pl/toplisty-zaglosuj-na-nas,2/
Powrót do góry
Rashid - dawny admin
Bywalec


Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 13:32, 23 Sie 2008    Temat postu:

Jagno bardzo się cieszę, że słowa Beaty miały na ciebie korzystny wpływ. To prawda Beatka jest osobą która po mistrzowsku i z ogromną cierpliwością umie tłumaczyć i jej słowa nie obijają się o ludzi jak groch o ścianę . Właśnie dlatego tak uwielbiam z Beatką dyskutować godzinami o wszystkim, nie tylko o kotach, ale i o życiu i sposobie patrzenia na nie.
każdy z nas przeszedł kupę błędów, każdy się potykał, wstawał i uczył na tych błędach. Każdy z nas to osobna historia. Może właśnie dlatego, że niektóre upadki były dość bolesne staramy się przestrzec innych przed konsekwencjami różnych decyzji, aby i oni i przede wszystkim żywe zwierzątko nie musiało cierpieć.
Tak jak wspomniałaś doba ma tylko 24 godziny, a niestety czasami przy hodowaniu i odchowywaniu kociąt doba powinna być jak z gumy.
Kiedy idzie wszystko dobrze nawet człowiek nie jest wstanie sobie wyobrazić ile czyha różnych smutków, kłopotów związanych z ciążą, porodem odchowaniem kociąt i różnymi przypadkami o których rozmawia się bardzo niewiele. Zejścia kociąt w kilka dni po urodzeniu, stany zapalne poporodowe u kotek ect. W chwili kiedy ma się weterynarza z wątpliwa wiedzą i braku pomocy ze strony osób mało doświadczonych takie problemy mogą przerosnąć właściciela kotki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RASOWE*PL Strona Główna -> Kot w naszym domu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin